Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
- Włodek
- Posty: 1638
- Rejestracja: 21 gru 2020, 01:10
- Lokalizacja: Siedlce
- moja flota: Canoe: prospector 16 i prospector 15
- Dziękował(a):: 547 razy
- Podziekowano: 594 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
08.06.2026. - poniedziałek "Dzień Piąty".
Po śniadaniu, bez pośpiechu, bez spiny, pakujemy siebie i auta, jedziemy do Wilna.
Zwiedzamy centrum starego miasta:
Po śniadaniu, bez pośpiechu, bez spiny, pakujemy siebie i auta, jedziemy do Wilna.
Zwiedzamy centrum starego miasta:
- Włodek
- Posty: 1638
- Rejestracja: 21 gru 2020, 01:10
- Lokalizacja: Siedlce
- moja flota: Canoe: prospector 16 i prospector 15
- Dziękował(a):: 547 razy
- Podziekowano: 594 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
Wilno:
Podwórko wileńskiej kamienicy.
.
Nie obyło się bez kosztowania regionalnych specjałów kulinarnych.
Na początek perełka litewskiej kuchni - chłodnik litewski. Potem zeppeliny (kartacze) z kwaśną śmietaną oraz pierogi z mięsem i kwaśną śmietaną Widać że jesteśmy troszkę zaniedbani oraz umęczeni: spływem, jazdą, zwiedzaniem.
.
Cała impreza okazała się bardzo udana, wszystko (z wyjątkiem zwiększenia dystansu 3 dnia) odbyło się zgodnie z planem.
Towarzystwu dziękuję za towarzystwo.
Litwie dziękuję za jej rzeki i jeziora.
Nie obyło się bez kosztowania regionalnych specjałów kulinarnych.
Na początek perełka litewskiej kuchni - chłodnik litewski. Potem zeppeliny (kartacze) z kwaśną śmietaną oraz pierogi z mięsem i kwaśną śmietaną Widać że jesteśmy troszkę zaniedbani oraz umęczeni: spływem, jazdą, zwiedzaniem.
.
Cała impreza okazała się bardzo udana, wszystko (z wyjątkiem zwiększenia dystansu 3 dnia) odbyło się zgodnie z planem.
Towarzystwu dziękuję za towarzystwo.
Litwie dziękuję za jej rzeki i jeziora.
- Ra$
- Posty: 1101
- Rejestracja: 17 gru 2020, 15:30
- Lokalizacja: Kraków
- moja flota: Canoe, żagle i inne pływadła
- Dziękował(a):: 568 razy
- Podziekowano: 205 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
No to że mieliście piękną wycieczkę to sami wiecie, mnie interesuje jeszcze kilka faktów (choć pewnie kiedyś już o to pytałem): jak można dogadać się tam z ludźmi? Czy na tym zorganizowanym biwaku był ktoś prócz Was? Na zdjęciach z rzek wszędzie jesteście sami, czy spotykaliście ludzi?
Zdjęcia piękne i rzeki wyglądają na bardzo czyste...
Zdjęcia piękne i rzeki wyglądają na bardzo czyste...
- Włodek
- Posty: 1638
- Rejestracja: 21 gru 2020, 01:10
- Lokalizacja: Siedlce
- moja flota: Canoe: prospector 16 i prospector 15
- Dziękował(a):: 547 razy
- Podziekowano: 594 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
- pewna część ludności jest pochodzenia polskiego więc parę razy dogadałem się po polsku (nawet z psem
rodzimy litewski jest chyba z grupy dialektów bałtyckich bo brzmi jak w filmie "Gang Olsena", rozumieją zwrot "nie rozumiem"
- mieliśmy 2 "zorganizowane biwaki" a) na rzece i b) końcowy nad jeziorem,
a) na rzece - biwak rozległy, z wyposażeniem dodatkowym, nie tylko dla kajakarzy, inną wiatę zajmowała grupa młodzieży
b) nad jeziorem - w czwartek nikogo, w niedzielę parę osób, pojawiały się inne auta ale zawracały gdy widzieli zajętą wiatę
- na Kiewnie kajakarzy nie spotkaliśmy ale powalone w nurt drzewa były odpowiednio przycięte, na Żejmianie spotkaliśmy 2-3 grupy
zaraz za ujściem Kiewny widzieliśmy pierwszą aktywną wypożyczalnię, był słoneczny piątek czyli początek weekendu
- zdjęcia jak zwykle autorstwa Pawła, tym razem także z moim udziałem, wykonywane identycznymi smartfonami.
Największy (mój) kłopot w relacjach to nadmiar posiadanych zdjęć, zatem nieustanny problem wyboru.
Staram się unikać pisania tekstu a potem wklejać link do zdjęć, wolę gdy zdjęcia tworzą opowieść.
Woda w obu rzekach bardzo przejrzysta, bardzo wiele miejsc z kąpielowym piaszczystym dnem.
Bardzo wiele miejsc dogodnych na biwak, najlepsze na oberwanych wysokich brzegach.
Nad rzekami sporo ładnie urządzonych, wykorzystywanych w weekendy, zabudowań letniskowych.
Zapomnij o problemie nadmiaru ludzi, kraj 5 x mniejszy a ludności 13 x mniej, z tego 70% w miastach.
- Włodek
- Posty: 1638
- Rejestracja: 21 gru 2020, 01:10
- Lokalizacja: Siedlce
- moja flota: Canoe: prospector 16 i prospector 15
- Dziękował(a):: 547 razy
- Podziekowano: 594 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
Jeszcze jedno - na całym odcinku 2 rzek spotkaliśmy w wodzie tylko 1 puszkę po piwie i tylko 1 oponę na brzegu nad wodą.
- Łysy
- Posty: 395
- Rejestracja: 17 gru 2020, 18:51
- Lokalizacja: Kraków
- moja flota: Gumotex: Solar, Safari, Seawave
- Dziękował(a):: 340 razy
- Podziekowano: 218 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
Istotnie spływ ten był planowany od dłuższego czasu. Ostatecznie doszedł do skutku, chociaż szkoda, że w niekompletnym towarzystwie.
Jest to już kolejna moja wizyta w krajach bałtyckich. Jak na razie żadnej nie żałuję. Również i tym razem rzeki mi się podobały. Nie można mieć zastrzeżeń co do czystości. Jednak jak Włodek zauważył brakuje w nich ryb. Również na brzegach ciężko dostrzec śladów obecności tak popularnych u nas bobrów. Dodatkowo ilekroć tam bywałem to nie można było narzekać na tłumy. Przez te kilka dni widzieliśmy zaledwie kilka kajaków.
Gdyby ktoś planował przepłynąć podobny odcinek to warto wiedzieć, że z dostępnością do sklepów jest tam raczej ciężko. Lepiej zaopatrzyć się w prowiant na kilka dni.
Kebaba tym razem nie było i to pomimo, że przechodziłem obok lokalu, który takowe serwuje. Wyskoczyłem jedynie na chwilę, aby nabyć jajka. Ostatnio bowiem jajecznica, oraz " Polski kawior" są nieodłącznymi daniami na spływach. Nie mogło zatem zabraknąć ich tym razem.
Na zakończenie spływu Włodek zaserwował uroczyście szampana.
Dodatkowo przed wyjazdem udało się na szybko zwiedzić centrum Wilna, oraz skosztować miejscowych potraw. To miły akcent, gdy poza samym pływaniem udaje się również zobaczyć coś ciekawego z poziomu lądu.
Dzięki za towarzystwo i nie pozostało chyba nic innego jak planować kolejne spływy.
Jest to już kolejna moja wizyta w krajach bałtyckich. Jak na razie żadnej nie żałuję. Również i tym razem rzeki mi się podobały. Nie można mieć zastrzeżeń co do czystości. Jednak jak Włodek zauważył brakuje w nich ryb. Również na brzegach ciężko dostrzec śladów obecności tak popularnych u nas bobrów. Dodatkowo ilekroć tam bywałem to nie można było narzekać na tłumy. Przez te kilka dni widzieliśmy zaledwie kilka kajaków.
Gdyby ktoś planował przepłynąć podobny odcinek to warto wiedzieć, że z dostępnością do sklepów jest tam raczej ciężko. Lepiej zaopatrzyć się w prowiant na kilka dni.
Kebaba tym razem nie było i to pomimo, że przechodziłem obok lokalu, który takowe serwuje. Wyskoczyłem jedynie na chwilę, aby nabyć jajka. Ostatnio bowiem jajecznica, oraz " Polski kawior" są nieodłącznymi daniami na spływach. Nie mogło zatem zabraknąć ich tym razem.
Na zakończenie spływu Włodek zaserwował uroczyście szampana.
Dodatkowo przed wyjazdem udało się na szybko zwiedzić centrum Wilna, oraz skosztować miejscowych potraw. To miły akcent, gdy poza samym pływaniem udaje się również zobaczyć coś ciekawego z poziomu lądu.
Dzięki za towarzystwo i nie pozostało chyba nic innego jak planować kolejne spływy.
-
Glynu
- Posty: 245
- Rejestracja: 22 sty 2022, 10:36
- Lokalizacja: Płocho
- moja flota: Canoe
- Dziękował(a):: 100 razy
- Podziekowano: 112 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
Jak zawsze pojedzone, popływane, pozwiedzane... Czad
nic więcej nie trzeba pisać do Waszych relacji.
"Nie udaje się też wspólnie z tymi którzy wcześniej okazywali swe chęci." Ci tajemniczy oni zazdroszczą i ciągle wykazują chęci na kolejenie chlupanie.
Tym razem ci oni w tym terminie mieli już wcześniej zaplanowane zajęcia lądowe, choć biorąc pod uwagę ilość przyjętego na plecy deszczu to można powiedzieć że rower był wodny.
"Nie udaje się też wspólnie z tymi którzy wcześniej okazywali swe chęci." Ci tajemniczy oni zazdroszczą i ciągle wykazują chęci na kolejenie chlupanie.
Tym razem ci oni w tym terminie mieli już wcześniej zaplanowane zajęcia lądowe, choć biorąc pod uwagę ilość przyjętego na plecy deszczu to można powiedzieć że rower był wodny.
glynu
instagram: czerwone_canoe
instagram: czerwone_canoe
-
Płaj
- Posty: 84
- Rejestracja: 19 cze 2023, 22:51
- Lokalizacja: Różyca
- moja flota: "Bismarck" (Traper)
- Podziekowano: 55 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
Super są te litewskie rzeki....
"Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?"
Jak zwykle bardzo staranna relacja-:) i super zdjęcia. Myślę, że dobrze oddają klimat. Jak rozumiem, nie było problemów ze zbyt dużą ilością przeszkód. Do tego spokój i cisza w długi weekend!
Tam jest też chyba równie ciekawy dopływ w postaci tej Łokai.
Gdyby nie to, że zaplanowałem rowerowo-pieszo rumuńską Bukowinę....
"Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?"
Jak zwykle bardzo staranna relacja-:) i super zdjęcia. Myślę, że dobrze oddają klimat. Jak rozumiem, nie było problemów ze zbyt dużą ilością przeszkód. Do tego spokój i cisza w długi weekend!
Tam jest też chyba równie ciekawy dopływ w postaci tej Łokai.
Gdyby nie to, że zaplanowałem rowerowo-pieszo rumuńską Bukowinę....
- Łysy
- Posty: 395
- Rejestracja: 17 gru 2020, 18:51
- Lokalizacja: Kraków
- moja flota: Gumotex: Solar, Safari, Seawave
- Dziękował(a):: 340 razy
- Podziekowano: 218 razy
Re: Kiewna + Żejmiana (Litwa) 04-08.06.2026.
Jak widać wszyscy aktywnie spędzili ten czas.
@Glynu A co to za rowerowo podobny wynalazek? Myślałem, że tandemy to przeżytek poprzedniej epoki. Dawno takiego nie widziałem.
@Płaj Przeszkodę na całym odcinku mieliśmy tylko jedną. Było to dość spore powalone drzewo z którym się trochę namęczyliśmy.
Co do długiego weekendu to na Litwie Boże Ciało jest normalnym pracującym dniem. Aczkolwiek będąc dotychczas w tamtych regionach nigdy nie uświadczyłem tłumów na wodzie.
@Glynu A co to za rowerowo podobny wynalazek? Myślałem, że tandemy to przeżytek poprzedniej epoki. Dawno takiego nie widziałem.
@Płaj Przeszkodę na całym odcinku mieliśmy tylko jedną. Było to dość spore powalone drzewo z którym się trochę namęczyliśmy.
Co do długiego weekendu to na Litwie Boże Ciało jest normalnym pracującym dniem. Aczkolwiek będąc dotychczas w tamtych regionach nigdy nie uświadczyłem tłumów na wodzie.