Tak gwoli ostrzezenia.
Materacyki trekkingowe sa mega wrazliwe na przegrzania. Zeszlego lata zostawilismy w namiocie dwa na caly dzien.
Namiot stal w sloncu i wieczorem sie okazalo ze oba traca powietrze.
Do konca wyjazdu jakos sie dociagnelo ( trzy pompowania na noc) ale poszly w kosz.
Proba naprawy sie nie udala, bo pomimo wielokrotnego topienia w wodzie i mydle nie udalo sie znalezc miejsca gdzie uciekaja pecherzyki.
Po sprawdzeniu na wielu forach wyjasnienie jest proste.
Przegrzaany materac z reguly nie peka efektownie. Tylko robia sie mikro naderwania w miejscach zgrzewu. I robi sie ich duzo.
Dlatego wada jest nie naprawialna.
Bardziej odporne sa o dziwo materace z poliuretanu a nie nylonu, bo ze wzgdledu na "gorszy" material maja grubsze pokrycie
laminatem od srodka.
Dlatego forclazy generalnie daja rade, a MFH, pinguin, i masa tanich trekkingow z alle - juz nie.
Materace dmuchane - przegrzewanie.
- Ra$
- Posty: 1112
- Rejestracja: 17 gru 2020, 15:30
- Lokalizacja: Kraków
- moja flota: Canoe, żagle i inne pływadła
- Dziękował(a):: 576 razy
- Podziekowano: 207 razy
Re: Materace dmuchane - przegrzewanie.
Dzięki za to ostrzeżenie, ja dodam, może oczywistą rzecz - jeśli na wyjeździe mamy materacyk i zrobi się w nim dziurka to mamy problem i to poważny. Dlatego na przykład karimata jest bezpieczniejsza.