Spanie w samochodzie osobowym.

Łukasz
Posty: 270
Rejestracja: 22 gru 2020, 12:42
moja flota: canoe 14` na płaskie
Critical Mass na wyboje ;)
Dziękował(a):: 6 razy
Podziekowano: 53 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Łukasz »

oki jak już poruszyliśmy prawne aspekty to trochę pobałamucę :D
w polsce wszędzie jest zakaz biwakowania poza miejscami do tego przeznaczonymi, niezależnie czy robisz to pod tarpem w namiocie, hamaku, przyczepie kempingowej czy namiocie dachowym, w/g prawa nie wolno i tyle
teraz przejdźmy do zwyczajowych aspektów, wszyscy wiemy doskonale, że gro zakazów w naszym kraju jest zupełnie bezsensowna, i niestety ten zakaz mamy rodem z europy zachodniej (części turystycznej), a nie reszty cywilizowanego świata (cała północna europa i cały wschód mają proste zasady biwakowania, pozostawić porządek i nie biwakować w rezerwatach, oraz przy zakazie właściciela gruntu itp)
co do samego biwakowania, myśle że najlepiej kierować się zdrowym rozsądkiem, tak jak w każdym przypadku spania "na dziko" tu też najważniejszym aspektem jest nie niszczyć i pozostawić po sobie porządek, żeby było śmieszniej to odcisk w trawie zaparkowanej terenówki, jest mniejszy niż namiotu, a jedno i drugie zanika po kilkunastu godzinach/kilku dniach w zależności od pogody
inną sprawą jest palenie ognisk i tu przepisy są już jasne i powinny być dość dobrze znane, jeżdżąc samochodem, nie mamy problemu z wrzuceniem kuchenki (nawet dużej) czy grila gazowego do auta, nie ustawiamy tego na ziemi, natomiast mamy rozgrzane elementy pojazdu (i trzeba to w lecie brać pod uwagę) każdy sposób ma swoje wady zalety.... my biwakujemy od lat, i na prawdę zawsze można znaleźć w miarę "legalne" miejsce do spania, czy to jeżdżąc na moto czy samochodem, czy dreptając na nogach, w zasadzie wybór miejsca niewiele się różni, nawet bym powiedział, samochodem czy motocyklem łatwiej tak samo w większości leśnicy nie robią problemów jeśli tylko jest porządek i nie odwala się jakichś dziwnych tematów
Awatar użytkownika
Włodek
Posty: 1503
Rejestracja: 21 gru 2020, 01:10
Lokalizacja: Siedlce
moja flota: Canoe: prospector 16 i prospector 15
Dziękował(a):: 510 razy
Podziekowano: 565 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Włodek »

Łukasz pisze: 15 mar 2023, 10:48 ... gro zakazów w naszym kraju jest zupełnie bezsensowna ...
... aspektem jest nie niszczyć i pozostawić po sobie porządek ...
... zawsze można znaleźć w miarę "legalne" miejsce do spania ...
... w większości leśnicy nie robią problemów jeśli tylko jest porządek ....
O właśnie - rozsądek.
Za niewłaściwe zachowanie mniejszości karana jest zakazem lub nakazem niewinna uczciwa większość.
Bardzo lubimy śmiecić, nie wiem skąd ta cecha, to jak atawizm zmuszający do znaczenia miejsca pobytu.
Z drugiej strony czasem nie dziwię się zakazom gdy widzę pozostawione po kimś śmieciowisko.
Metoda zakazów nigdy nie zastąpi wykreowanego zwyczaju/mody/stylu właściwego zachowania.
Wszystko sprowadza się do kultury zachowań, w tej dziedzinie jest bardzo wiele do zrobienia.
Na Łotwie np. co kilkanaście km nad rzeką są skromnie urządzone miejsca biwakowe.
W nich: ubikacja sławojka, zadaszony stół z ławami, kosz na śmieci, palenisko i trochę drewna.
Tylko tyle i aż tyle.
Niektóre nasze gminy też zaczynają już myśleć w podobnie rozsądny sposób.
Awatar użytkownika
Strażowy
Posty: 1000
Rejestracja: 17 gru 2020, 16:30
moja flota: Gumotex x 2 : "Solar" & " Safari " 😁 💪
Dziękował(a):: 573 razy
Podziekowano: 169 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Strażowy »

Włodku, bardzo mnie cieszy ten pomysł gmin w Twoich rejonach ....te tereny mocno kuszą żeby spędzić tam trochę wolnego czasu 😁💪 ....
wiem !! , będę wcześniej się kontaktował w celu dogrania spotkania i ewentualnej dłuższej integracji 😉
" Przygoda warta jest każdego trudu ..." - Arystoteles

Pozdrawiam :mrgreen:
Łukasz
Posty: 270
Rejestracja: 22 gru 2020, 12:42
moja flota: canoe 14` na płaskie
Critical Mass na wyboje ;)
Dziękował(a):: 6 razy
Podziekowano: 53 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Łukasz »

jeśli chodzi o śmiecenie daleko nam do kultury Skandynawii, ale też już jesteśmy daleko przed na przykład Chorwacja i większością krajów bałkan, a nawet włochami czy Portugalią

nie wspomnę o krajach bliskiego/dalekiego wschodu czy

a jeśli mówimy o Łotwie, Litwie, czy Estonii pamiętajmy jedno, tam 90% populacji żyje w stolicy, reszta żyje poza stolicą i średnia gęstość ludności poza stolicą jest dużo mniejsza niż u nas, to przekłada się też na niszczenie czy zużywanie infrastruktury.... niestety jak się używa nawet zgodnie z przeznaczeniem, ale non stop to się to po prostu zużywa i potem wygląda jak wygląda, po 2 sezonach do remontu
Awatar użytkownika
Włodek
Posty: 1503
Rejestracja: 21 gru 2020, 01:10
Lokalizacja: Siedlce
moja flota: Canoe: prospector 16 i prospector 15
Dziękował(a):: 510 razy
Podziekowano: 565 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Włodek »

Łukasz pisze: 15 mar 2023, 16:43 ... jeśli mówimy o Łotwie, Litwie, czy Estonii pamiętajmy jedno, tam 90% populacji żyje w stolicy ...
To prawda - 5 dni w kajaku i żadnego człowieka.
Strażowy pisze: 15 mar 2023, 15:49 Włodku, bardzo mnie cieszy ten pomysł gmin w Twoich rejonach ...
W moich rejonach i bardziej na wschód jest raczej odwrotnie - brak infrastruktury ale za to dużo możliwości "na dziko".

W Polsce przypadki darmowej bazy dla kajakarzy spotkałem na górnej Wieprzy (Pomorskie) - nazwałbym je nawet rozpasaniem.
Nadmiar wiat, nadmiar stołów, nadmiar drewna ogniskowego, papier toaletowy, czyściutkie ToiToi, .. nadmiar wszystkiego.
Czy kilka m3 zapasu pociętego drewna nie jest nadmiarem ?. To wszystko za sprawą nadleśnictwa i tamtejszych nadrzecznych gmin.
Uznali że lepiej tworzyć przyjazne i darmowe przystanie kajakowe niż kontrolować i sprzątać las na całym tym odcinku rzeki.
Także na górnej Brdzie za sprawą Gminy spotkaliśmy darmową dużą wiatę: czyściuteńko, zapas drewna (szczapki + zapałki), ToiToi, ..
Pojawiła się nawet pani aby spytać czy czegoś nam nie brakuje, że ona w imieniu Gminy, że gdyby co to ona "o tam" nieopodal mieszka.
To jest bardzo miłe i bardzo pozytywnie buduje człowieka, spróbuj w takim miejscu zostawić choć malutkiego śmieciuszka ! - zostawisz ?.
Przykłady pokazują że nie zakazy ale warunki i przywileje kształtują ludzkie zachowania.

Wiem wiem - odbiegam od głównego tematu, chociaż już marginalnie ale jednak jeszcze w temacie. :)
Awatar użytkownika
Ra$
Posty: 1065
Rejestracja: 17 gru 2020, 15:30
Lokalizacja: Kraków
moja flota: Canoe, żagle i inne pływadła
Dziękował(a):: 538 razy
Podziekowano: 196 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Ra$ »

A ja się przyznam, że mi trudno w Polsce znaleźć dzikie miejsca do biwakowania, dostępne w miarę legalnie samochodem (terenowym) choć może mało szukam. Oczywiście są tereny "zanocuj w lesie" i to naprawdę coraz więcej, ale tam się nie wjedzie legalnie, bo do lasu legalnie nie można.
Na spływach jakoś łatwiej o dzikie biwaki, dodatkowo jakoś fajnie jest jak teren jest trudno dostępny nie z wody, bo to eliminuje dużą część nieproszonych gości.
Awatar użytkownika
Strażowy
Posty: 1000
Rejestracja: 17 gru 2020, 16:30
moja flota: Gumotex x 2 : "Solar" & " Safari " 😁 💪
Dziękował(a):: 573 razy
Podziekowano: 169 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Strażowy »

Ra$ pisze: 15 mar 2023, 23:48 ...fajnie jest jak teren jest trudno dostępny nie z wody, bo to eliminuje dużą część nieproszonych gości.
nooo, a wiele osób się mocno dziwi że pływamy cały rok i często przez różnej maści krzaczory 😄
" Przygoda warta jest każdego trudu ..." - Arystoteles

Pozdrawiam :mrgreen:
Łukasz
Posty: 270
Rejestracja: 22 gru 2020, 12:42
moja flota: canoe 14` na płaskie
Critical Mass na wyboje ;)
Dziękował(a):: 6 razy
Podziekowano: 53 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Łukasz »

Ra$ pisze: 15 mar 2023, 23:48 A ja się przyznam, że mi trudno w Polsce znaleźć dzikie miejsca do biwakowania, dostępne w miarę legalnie samochodem (terenowym) choć może mało szukam. Oczywiście są tereny "zanocuj w lesie" i to naprawdę coraz więcej, ale tam się nie wjedzie legalnie, bo do lasu legalnie nie można.
Na spływach jakoś łatwiej o dzikie biwaki, dodatkowo jakoś fajnie jest jak teren jest trudno dostępny nie z wody, bo to eliminuje dużą część nieproszonych gości.
zanocuj w lesie, jeśli trzymamy się przepisów, odpada z racji pojazdu mechanicznego
natomiast jest wiele dróg przy lasach, między polami gdzie można zupełnie legalnie wjechać i znaleźć naprawdę fajne miejsce do spania
zawsze się śmiejemy, że spanie u nas to "1 polna w lewo", i tak naprawdę nigdy nas ta taktyka nie zawiodła, czasami nie 1 a 2 czy 3, ale zawsze znajdujemy coś fajnego nawet nie planowanie
dodatkowo przydatne są portale (w Polsce i poza nią)
grupa biwakowa
park4night
Wiele miejsc znajdujemy też na Open Street Map (korzystam z osmand`a)
Awatar użytkownika
Ra$
Posty: 1065
Rejestracja: 17 gru 2020, 15:30
Lokalizacja: Kraków
moja flota: Canoe, żagle i inne pływadła
Dziękował(a):: 538 razy
Podziekowano: 196 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Ra$ »

No to już brzmi konkretnie. Muszę spróbować :)
Awatar użytkownika
Hegemon
Posty: 859
Rejestracja: 17 gru 2020, 18:05
Dziękował(a):: 101 razy
Podziekowano: 158 razy

Re: Spanie w samochodzie osobowym.

Post autor: Hegemon »

Cześć!

Odnowię ciut temat bo z kumplem zainwestowaliśmy kupę szmalu i zakupiliśmy bazę na kampera !!!

Ta baza to Daewoo Lublyn II 1998r, blaszak, 90km turbodiesel ze skrzynią 5-cio biegową markowaną KIA.
Kupiony od rolnika za niemałą kwotę 2400zł, no ale przyznajmy że był zatankowany, a zbiornik z 70L
więc łudzę się, iż nie przepłaciliśmy za wiele.
W Lublynie zwanym już rodzajowo "Rumburakiem" jest sporo rdzy, podarte siedzenia, nie działa wspomaganie hamulców,
schowek zamykany na zatyczkę ze śruby, nie działał żaden zamek, ale już znalazłem że w PEŁNYM śmieci schowku przed pasażerem
były kluczyki do drzwi, chyba fabrycznie tam wrzucone i zapomniane.

Poza tym jest idealnie pracujący silniczek , nic nie dymi, ciągnie jak Mariola przy autostradzie, auto już ma niemal prawie
idealnie używane opony więc przegląd przeszedł. Na tego Rumburaka ubezpieczenie jest niższe niż na Berlingo (opłacone).

Stówką już leciałem i kontrola trakcji jest, podobno pali do 9L ropy i wg rolnika
ma ładowność ograniczoną gabarytami paki.............................. No w końcu jest na konkretnej ramie.

A teraz plany:

Usuwamy całkowicie rdzę, czyli:

1. Wymieniamy zardzewiałe elementy ozdobne, jakieś blachy bo to tanie i dostępne.
2. Wymienimy drzwi paki na oryginalne, używane, ale przeszklone, wszystko jest dostępne.
3. Nalot rdzy na ramie itp. czyścimy i zabezpieczamy stabilizatorami korozji, już są zakupione,
to środki, które wiążą rdzę, wstrzymują dalszą korozję i pozostawiają powłokę
wyglądem zbliżoną do lakieru.
4. Auto nie ma kosza koła zapasowego bo rolnik pewnie urwał więc to odbudujemy.
5. W Poznaniu na Ostrowie Tumskim jest bodajże hurtownia sklejki więc cała zabudowa
do własnoręcznego wykonania będzie tam zakupiona, kumpel polecił co kampera zbudował.
6. Jako, że docelowo kamperek jest na 2 osoby, ale w sumie nieduży (tak jakoś 315x160cm) to sypialnia ma mieć
postać płyt sklejki (stelaży łóżek) na zawiasach w dzień składanych na boki i na to materace
pompowane kompresorem 200x80.
7. Na pokładzie kibelek chemiczny, składane krzesła, stolik, kuchenka 0,75m2.
8. Auteczko jak się uda otrzyma na 2/3 długości góry dach ze złomowane Forda Galaxy bo
znajomy ma stare, niesprawne w wersji na Danię gdzie cały dach podnosi się na namiot.
To by pozwoliło zamiast płachty namiotowej sztywnego dachu dać moskitierę i w cudownym
Rumburaku poruszać się w całkowicie wyprostowanej pozycji.

Obecnie:

Wyciąłem całkowicie przerdzewiałe elementy tyłu, spawam i konserwuję konkretnie.
Jak przegnity wspornik podłogi miał dobre 2mm to teraz jest profil 5mm.

Jak pozwolicie to będę sukcesywnie zamieszczał relację z odbudowy autka.
Pozdrowionka

P.S. Jest mała fajna ciekawostka :-)
Jeszcze 3 lata temu obsługiwałem zniczomaty w wielkopolsce i lubuskiem.

Jeżdżąc przez Głuchowo na Iłówiec przejeżdżałem przez Pecnę i kiedyś ze 100m od drogi zauważyłem przyczepę Niewiadów n126.
Zatrzymałem się, poszedłem obejrzeć a tam tooootalny wrak przyczepy ...bez dachu.

https://www.google.pl/maps/@52.185756,1 ... FQAw%3D%3D

I tu ciekawostka bo ktoś taki dach w Pecnie sprzedawał:

https://www.google.pl/search?client=ope ... htPz4As_55


Jaki ten świat mały...
Załączniki
Lublin 3.jpg
Lublin 2.jpg
Lublin 1.jpg
Jestem F I T ... Fajny I Tłusty :D
ODPOWIEDZ